Przejdź do treści
Ogłoszenia5 min czytaniaMichał Tuczapski

Sześć zapisów w rządowym programie. Co zmieniły nasze uwagi w konsultacjach

MSZ zakończyło konsultacje aktualizacji Wieloletniego programu współpracy rozwojowej. Sześć naszych uwag zmieniło tekst dokumentu — pokazujemy, co dokładnie i dlaczego to ma znaczenie.

Okładka „Wieloletniego programu współpracy rozwojowej 2021–2030. Solidarność dla rozwoju”

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zakończyło konsultacje społeczne aktualizacji Wieloletniego programu współpracy rozwojowej 2021–2030 „Solidarność dla rozwoju” — dokumentu, który wyznacza cele i priorytety polskiej pomocy rozwojowej i humanitarnej na dekadę. Zgłosiliśmy do niego uwagi. Sześć z nich zmieniło tekst dokumentu. Poniżej pokazujemy, co dokładnie się zmieniło i dlaczego to ma znaczenie.

Edukacja globalna: problem nie jest w odbiorcy

W projekcie aktualizacji cel edukacji globalnej zdefiniowano jako „zmianę negatywnych postaw i działań adresatów przedsięwzięć edukacyjnych, w tym postaw dyskryminujących oraz postawy bierności wobec działań na rzecz globalnych wyzwań”.

Takie sformułowanie opiera się na założeniu, że problem leży w ludziach, do których edukacja jest skierowana — że są z góry bierni albo uprzedzeni. Zgłosiliśmy uwagę, że kierunek jest odwrotny. Edukacja globalna nie polega na korygowaniu odbiorcy; polega na jakości tego, co się mu przekazuje. Jeżeli przekaz utrwala obrazy bezradności i litości, to on jest źródłem problemu, a nie publiczność.

MSZ postulat przyjęło. Do rozdziału 5 wchodzi zapis:

„Edukacja globalna kładzie szczególny nacisk na redukcję stereotypów na temat krajów Globalnego Południa i na zadbanie o to, aby nie były one powielane.”

To jedyna merytoryczna zmiana w rozdziale o edukacji globalnej — bez niej wyszedłby z konsultacji nietknięty. Ten sam postulat zgłosiły niezależnie trzy organizacje: obok nas Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie i Grupa Zagranica.

Dla nas to nie jest zmiana kosmetyczna. Sposób, w jaki mówimy o krajach Globalnego Południa, kształtuje to, jak o nich myślimy — a to przekłada się na decyzje, także polityczne. Standard, który stosujemy w swoich materiałach od początku działalności, jest teraz zapisany w dokumencie rządowym.

Pomoc humanitarna jest bezwarunkowa i apolityczna

Projekt aktualizacji mocno wiązał polską współpracę rozwojową z interesem narodowym, bezpieczeństwem i dyplomacją ekonomiczną. Nie zawierał natomiast wyraźnego zapisu chroniącego pomoc humanitarną przed tą logiką.

Zaproponowaliśmy zdanie, które taką granicę wyznacza. MSZ przyjęło je w całości, bez zmiany słowa, i przeredagowało wokół niego drugi akapit rozdziału 4:

„Polska pomoc humanitarna jest udzielana w sposób bezwarunkowy i apolityczny, zgodnie z czterema zasadami humanitarnymi — humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności operacyjnej — autonomicznie wobec celów politycznych, gospodarczych i militarnych, wyłącznie na podstawie obiektywnej oceny potrzeb.”

Cztery zasady humanitarne — humanitaryzm, bezstronność, neutralność i niezależność operacyjna — są fundamentem międzynarodowego systemu pomocy. Nie są ozdobą etyczną. Pomoc instrumentalizowana politycznie traci bezstronność, a wraz z nią bezpieczny dostęp do ludzi w kryzysie: organizacje humanitarne działają w strefach konfliktu właśnie dlatego, że wszystkie strony uznają ich neutralność. Wcześniej polski dokument programowy odsyłał do Europejskiego konsensusu w sprawie pomocy humanitarnej, ale nie nazywał tych zasad wprost ani nie deklarował autonomii pomocy wobec celów politycznych i militarnych. Teraz to robi.

Pomoc, która działa przed katastrofą

Rozdział o pomocy humanitarnej opisywał system reaktywny — uruchamiany po wystąpieniu kryzysu. Tymczasem wiele kryzysów daje się przewidzieć: susza jest prognozowalna tygodnie przed kryzysem żywnościowym, a interwencja podjęta zawczasu jest wielokrotnie tańsza i skuteczniejsza niż pomoc po fakcie.

Na nasz wniosek do rozdziału 4 wchodzi zapis:

„Działania humanitarne będą również uwzględniały działania wyprzedzające i o charakterze prewencyjnym.”

Zapis jest kierunkowy — nie tworzy mechanizmu finansowania ani progów uruchamiania działań. Daje jednak podstawę, na której takie rozwiązania można budować w rocznych planach współpracy rozwojowej.

Redukcja ubóstwa wraca do celów

Opis celów polskiej współpracy rozwojowej w projekcie zaczynał się od interesu narodowego i pozycji Polski na świecie. Redukcja ubóstwa — cel, który dla współpracy rozwojowej państw Unii Europejskiej wynika z art. 208 Traktatu o funkcjonowaniu UE i z Agendy 2030 — w tym akapicie nie występowała.

Postulat przywrócenia jej rangi zgłosiliśmy równolegle z Grupą Zagranica; MSZ przyjęło brzmienie zaproponowane przez Grupę Zagranica:

„Głównym celem współpracy rozwojowej jest wspieranie zrównoważonego rozwoju i redukcja ubóstwa w krajach rozwijających się.”

To najważniejsza merytorycznie zmiana w całym dokumencie, bo przesuwa punkt ciężkości opisu celów. Nie weszła natomiast klauzula zabezpieczająca, o którą wnosiliśmy — zapis mówiący, że realizacja celów politycznych i gospodarczych nie może celu nadrzędnego naruszać. Hierarchia celów jest więc zadeklarowana, ale nie chroniona.

Ludzie nie są nielegalni

Projekt aktualizacji posługiwał się określeniem „nielegalni migranci”. Standard przyjęty przez ONZ, Międzynarodową Organizację ds. Migracji i Komisję Europejską opiera się na rozróżnieniu, które w polskim dokumencie nie było zachowane: czyn może być nielegalny, człowiek nie może.

Wnieśliśmy o zmianę terminologii w całym dokumencie — ten sam postulat zgłosiła Grupa Zagranica. MSZ ustąpiło częściowo: określenie „nielegalni migranci” zastąpiono określeniem „nieregularni migranci”, a we frazie „nielegalne ruchy migracyjne” usunięto przymiotnik.

Termin „nielegalna migracja” pozostaje w dokumencie w odniesieniu do zjawiska — MSZ zapisało to wprost. Zmiana dotyczy więc języka o ludziach, nie o procesie. To mniej, niż postulowaliśmy, ale w kwestii, w której precyzja języka ma bezpośrednie konsekwencje dla godności osób, o których dokument mówi.

Czego nie udało się zmienić — i co z tym dalej

Konsultacje to nie jest gra o wszystko albo nic. Część naszych postulatów MSZ uznało za wykraczające poza charakter dokumentu, który jest ramowy i strategiczny, albo za materię innych dokumentów. Trzy z nich uważamy za najważniejsze i będziemy do nich wracać:

Krajowy dokument strategiczny dotyczący edukacji globalnej. Obowiązująca wersja Programu przewidywała dążenie do jego przygotowania; w aktualizacji tego zobowiązania nie ma. Bez ram strategicznych działania edukacyjne pozostają rozproszone. Postulat zgłosiły trzy organizacje.

Stabilne i wieloletnie finansowanie edukacji globalnej. Model oparty wyłącznie na rocznych konkursach uniemożliwia planowanie długofalowych procesów edukacyjnych. MSZ wskazało, że poziomy finansowania określają roczne plany współpracy rozwojowej — i tam ten postulat będziemy zgłaszać.

Koordynacja edukacji globalnej po stronie MSZ. Ustawa o współpracy rozwojowej czyni edukację globalną elementem współpracy rozwojowej, za którą odpowiada minister właściwy do spraw zagranicznych. Zapis przyznający wiodącą rolę resortowi edukacji w obszarze edukacji formalnej rodzi ryzyko rozejścia się odpowiedzialności z finansowaniem. Ten postulat zgłosiły niezależnie trzy organizacje i pozostaje aktualny.

Dlaczego w tym uczestniczymy

Konsultacje społeczne dokumentów rządowych są otwarte dla każdego, a bierze w nich udział niewiele organizacji. Tymczasem to na tym etapie powstaje tekst, który przez lata rozstrzyga, na co idą publiczne pieniądze i jakim językiem państwo opisuje świat.

Sześć zapisów to niewiele w stosunku do objętości dokumentu. Ale te sześć zdań będzie obowiązywać przez lata — i będą na nie powoływać się kolejni wnioskodawcy, urzędnicy i organizacje. Dlatego warto pisać uwagi zdanie po zdaniu.

Zestawienie wszystkich uwag zgłoszonych w konsultacjach wraz ze stanowiskiem Departamentu Współpracy Rozwojowej MSZ jest dokumentem publicznym — podsumowanie konsultacji na stronie MSZ.

Udostępnij

Więcej aktualności